Początek
Urodziłem się z dziecięcym porażeniem mózgowym. Do dziewiątego roku życia nie chodziłem w ogóle, a lekarze nie dawali mi gwarancji, że kiedykolwiek będę w stanie chodzić.

01 / Moja historia
To historia wielu trudnych momentów, ale też ludzi, którzy pomogli mi uwierzyć, że warto próbować.
Przeczytaj pełną historię
Urodziłem się z dziecięcym porażeniem mózgowym. Do dziewiątego roku życia nie chodziłem w ogóle, a lekarze nie dawali mi gwarancji, że kiedykolwiek będę w stanie chodzić.
W ośrodku dla dzieci niepełnosprawnych ruchowo w Policach pod Szczecinem poznałem Janusza Chmielewskiego — wychowawcę, sportowca-amatora, biegacza i organizatora zawodów. To dzięki niemu zrodził się we mnie zapał do sportu.
Zaczynałem od treningów po polickich lasach — przez 2–3 godziny, co drugi dzień. Później wystartowałem w pierwszych zawodach na historycznych Wałach Chrobrego w Szczecinie, na dystansie 5 km. Zająłem drugie miejsce, co zmotywowało mnie do dalszego działania.
Każdy wyjazd pomagali mi organizować ludzie dobrej woli oraz firmy. Dzięki opiekunce Marlenie Baraniak z Łęczycy i Ewie Dalek, która pomaga w transporcie po Łodzi i województwie łódzkim, mogłem docierać na kolejne zawody.
02 / Moje osiągnięcia
Medale, puchary i dyplomy są dla mnie dowodem, że konsekwentna praca i wsparcie innych naprawdę prowadzą dalej.
Zobacz wszystkie osiągnięciaPierwszy ważny sygnał
2. miejsce
na dystansie 5 km
Historyczne Wały Chrobrego w Szczecinie były miejscem moich pierwszych zawodów. Ten wynik stał się motywacją do dalszego rozwoju.
~350
medali, pucharów i dyplomów
2–3 h
treningu co drugi dzień na początku drogi
03 / Na co zbieram
Aby godnie żyć i dalej realizować sportowe pasje, potrzebuję wsparcia w codziennych wydatkach oraz podczas wyjazdów.
Każdy z tych obszarów ma znaczenie — od zdrowia i higieny po możliwość dotarcia na zawody.
Wsparcie potrzebne do pokrywania kosztów leków i codziennego dbania o zdrowie.
Dojazdy do lekarzy, na dworzec i na zawody — szczególnie trudne, gdy drogi są nieodśnieżone.
Stałe, codzienne potrzeby, które pomagają mi funkcjonować i godnie żyć.
Możliwość podróżowania i udziału w zawodach, które są częścią mojej sportowej pasji.
Każda pomoc przybliża mnie do kolejnego startu.
Od kilku lat nieustannie poszukuję sponsorów. Jeśli chcesz pomóc, zapraszam do kontaktu.
Na Szczytnym Celu prowadzę zbiórkę na leczenie, środki medyczne, opiekę, potrzebny sprzęt i wózek. Wsparcie pomaga mi także uczestniczyć w maratonach.
Jeśli chcesz wesprzeć mnie bezpośrednio przez zbiórkę, przejdź na stronę Szczytnego Celu i wybierz dogodną dla siebie kwotę.
Wesprzyj zbiórkę04 / Współpraca
Dla osoby z niepełnosprawnością poruszającej się na wózku dotarcie z domu na dworzec czy do lekarza specjalisty może być bardzo trudne — szczególnie zimą, gdy nieodświeżone drogi i zawieje uniemożliwiają wyjazd.
Wsparcie ludzi dobrej woli i firm pozwala mi podróżować, szukać zawodów, w których mogę wziąć udział, i kontynuować sportową pasję.
Zostań częścią
tej drogi
Możesz pomóc w finansowaniu leków, podróży, środków higienicznych i wyjazdów na zawody.
05 / Blog
26 października udało mi się porozmawiać przed budynkiem Urzędu Miasta Otwocka z prezydentem miasta, który akurat przechodził między budynkami.
Czytaj wpisZmiana czasu z letniego na zimowy nastąpiła w nocy z 24 na 25 października.
Czytaj wpis19 października od samego rana udałem się na zbiórkę przy Hotelu Mazurek w Kole.
Czytaj wpis06 / Bezpośrednie wsparcie
Wpłaty bezpośrednie pomagają mi pokrywać koszty leków, podróży, środków higienicznych i udziału w zawodach.
Numer rachunku bankowego
Tytuł przelewu: Darowizna na sportową pasję i rehabilitację – Zbigniew Stefaniak
07 / Kontakt
Jeśli jesteś zainteresowany współpracą lub chcesz pomóc w realizacji mojej sportowej pasji, serdecznie zapraszam do kontaktu.