ZBIGNIEW STEFANIAK
Wróć do strony głównej

Od pierwszych kroków
do sportowej pasji

Historia o przełamywaniu barier, sporcie i ludziach, którzy pomagają iść dalej.

Zbigniew Stefaniak

Moja droga

Nazywam się Zbigniew Stefaniak i urodziłem się z dziecięcym porażeniem mózgowym. Do dziewiątego roku życia nie chodziłem w ogóle, a lekarze nie dawali mi żadnej gwarancji, że kiedykolwiek będę w stanie chodzić.

W ośrodku dla dzieci niepełnosprawnych ruchowo w Policach pod Szczecinem poznałem sympatycznego wychowawcę — Janusza Chmielewskiego, który okazał się sportowcem-amatorem, biegaczem i organizatorem zawodów. To dzięki niemu, mimo całkowitej niesamodzielności, zrodził się we mnie zapał do sportu.

Swoje pierwsze aktywności fizyczne zaczynałem od treningów po polickich lasach przez 2–3 godziny, co drugi dzień. Po jakimś czasie wystartowałem w pierwszych zawodach na historycznych Wałach Chrobrego w Szczecinie na dystansie 5 km. Zająłem wówczas drugie miejsce, co stało się dla mnie motywacją do dalszego działania i przyczyniło się do tego, że sport jest moją pasją.

Dotychczas zdobyłem już wiele nagród, których liczba sięga blisko 350 medali, pucharów i dyplomów. Każdy mój wyjazd pomagali mi zorganizować ludzie dobrej woli oraz firmy, bez których nie mogłoby się to odbyć.

Już od kilku lat nieustannie poszukuję sponsorów na swoją pasję, co wcale nie jest łatwe. Pochodzę z województwa łódzkiego, z niewielkiej wsi Gąsiorów w gminie Daszyna, gdzie mieszka około trzydziestu osób.

Dla osoby niepełnosprawnej na wózku wydostanie się z domu na dworzec PKP albo do lekarza specjalisty jest niezwykle trudne. Jeśli akurat była zima — nieodśnieżone drogi i zawieje kompletnie mi to uniemożliwiały.

Codziennie telefonicznie poszukiwałem wsparcia w postaci sponsorów. Czasem wraz z opiekunką Marleną Baraniak z Łęczycy organizowaliśmy jakiś wyjazd. W ten sposób udało nam się dotrzeć do Ewy Dalek, która pomaga nam w transporcie na terenie Łodzi i całego województwa łódzkiego.

Tak oto zacząłem podróżować w poszukiwaniu zawodów, w których mógłbym wziąć udział, aby kontynuować moje sportowe pasje. Z czasem udało mi się przeprowadzić do województwa pomorskiego, do Wejherowa.

Po wielu trudach i wielokrotnym pisaniu pism do Urzędu Miasta otrzymałem zgodę, aby pojawił się herb Miasta Wejherowa na moich emblematach odzieży sportowej.

Aby godnie żyć i przede wszystkim w dalszym ciągu realizować swoje sportowe pasje, potrzebne są środki finansowe na leki, podróże, środki higieniczne i inne potrzeby. Dlatego nieustannie poszukuję sponsorów.

Jeśli ktoś byłby zainteresowany tego rodzaju współpracą, to serdecznie zapraszam do kontaktu.

Podpis Zbigniewa Stefaniaka

07 / Kontakt

Zapraszam
do kontaktu

Jeśli jesteś zainteresowany współpracą lub chcesz pomóc w realizacji mojej sportowej pasji, serdecznie zapraszam do kontaktu.